piątek, 21 lutego 2014

Big Bang cz. IX

Tej nocy nic mi się nie śniło. Budzik zadzwonił mi o 08:00 więc wstałam i poszłam do łazienki wziąć szybki prysznic. Ubrałam się w mundurek poprawiając go tak aby było mi wygodnie, zgarnęłam wszystkie potrzebne rzeczy do torby i wyszłam z pokoju. W kuchni była mama i cała trójka zdrajców. Przywitałam się z mamą,  wzięłam sobie miskę płatków i usiadłam przed telewizorem. Włączyłam jakiś koreański kanał muzyczny gdzie akurat leciała piosenka BB- Number1. Kiedy piosenka się skończyła spojrzałam na zegarek. Była 08:42 więc odstawiłam miseczkę do zmywarki.
-Nie wiem, o której będę wiec nie czekaj na mnie.
-Dobrze. A spotykasz się dzisiaj z Ji Yong’iem?
-Tak, a coś się stało?
-Nie nic, tak tylko pytam. No dobrze idź już bo się spóźnisz i tym razem nie oddawaj nauczycielowi.
-Ta ta, jasne. – powiedziałam na odczepne i wyszłam.
Na dworze było przyjemnie. Słońce świeciło więc założyłam okulary przeciw słoneczne i ruszyłam przez park w stronę szkoły. Pod bramą czekała na mnie Sooyong.
-Cześć, jak leci? – zapytała
-Dobrze, a u ciebie?
-Też, a teraz opowiadaj co to za chłopak, z którym wczoraj byłaś w parku.
-Co, jaki chłopak? Aaa, już kojarzę. To zwykły przyjaciel.
-Z przyjacielem się nie całuję w taki sposób.
-Po prostu byłam wściekła na mojego byłego chłopaka i tak jakoś wyszło…
-… że pocałowałaś przyjaciela. – dokończyła Sooyong.
-No tak, ale chodź już bo znowu dostaniemy, później ci opowiem całą historie.
-Ok. – odparła dziewczyna i poszłyśmy na lekcje.
Tak się złożyło, że na pierwszej lekcji mieliśmy zastępstwo z tym samym nauczycielem, którego wczoraj uderzyłam w nos.
-O witam. Dzisiaj panienka już mnie nie uderzy?
-Jeśli nie będzie takiej potrzeby. – odpowiedziałam grzecznie, chociaż za to pytanie już miałam ochotę mu przyłożyć.
-To dobrze. A teraz usiądź w ławce i się przygotuj do lekcji.
Wszystkie lekcje minęły bardzo szybko, gdy tylko wyszłam przed szkołę Sooyong mnie złapała.
-Miałaś mi opowiedzieć o co się wściekłaś na swojego eks.
-Wczoraj dowiedziałam się, ze jest z moją najlepszą przyjaciółką.
-Ciągle coś do niego czujesz?
-Nawet nie o to chodzi. Bo my zerwaliśmy miesiąc temu jak się tutaj przeprowadziłam a ja się dowiaduje, że oni są razem już 8 miesięcy. No wybacz ale o to, to można się wnerwić.
-Uaa. Masz racje. Patrz to nie twój ‘’przyjaciel’’? – przerwała i wskazała chłopaka, który opiera się o murek przy bramie i patrzy w stronę wejścia do szkoły.
-Może i on. – pauza- Tak to on, zapomniałam, że się z nim umówiłam. Muszę iść. Pa
-Pa

^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~
Tą częścią się żegnam bo nie będzie mnie przez jakiś czas. Mam nadzieje, że za bardzo smutni to nie będziecie :P
No to papa :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz