Tej nocy
nic mi się nie śniło. Budzik zadzwonił mi o 08:00 więc wstałam i poszłam do
łazienki wziąć szybki prysznic. Ubrałam się w mundurek poprawiając go tak aby
było mi wygodnie, zgarnęłam wszystkie potrzebne rzeczy do torby i wyszłam z
pokoju. W kuchni była mama i cała trójka zdrajców. Przywitałam się z mamą, wzięłam sobie miskę płatków i usiadłam przed
telewizorem. Włączyłam jakiś koreański kanał muzyczny gdzie akurat leciała
piosenka BB- Number1. Kiedy piosenka się skończyła spojrzałam na zegarek. Była
08:42 więc odstawiłam miseczkę do zmywarki.
-Nie wiem,
o której będę wiec nie czekaj na mnie.
-Dobrze. A
spotykasz się dzisiaj z Ji Yong’iem?
-Tak, a
coś się stało?
-Nie nic,
tak tylko pytam. No dobrze idź już bo się spóźnisz i tym razem nie oddawaj
nauczycielowi.
-Ta ta,
jasne. – powiedziałam na odczepne i wyszłam.
Na dworze
było przyjemnie. Słońce świeciło więc założyłam okulary przeciw słoneczne i
ruszyłam przez park w stronę szkoły. Pod bramą czekała na mnie Sooyong.
-Cześć,
jak leci? – zapytała
-Dobrze, a
u ciebie?
-Też, a teraz
opowiadaj co to za chłopak, z którym wczoraj byłaś w parku.
-Co, jaki
chłopak? Aaa, już kojarzę. To zwykły przyjaciel.
-Z
przyjacielem się nie całuję w taki sposób.
-Po prostu
byłam wściekła na mojego byłego chłopaka i tak jakoś wyszło…
-… że
pocałowałaś przyjaciela. – dokończyła Sooyong.
-No tak,
ale chodź już bo znowu dostaniemy, później ci opowiem całą historie.
-Ok. –
odparła dziewczyna i poszłyśmy na lekcje.
Tak się
złożyło, że na pierwszej lekcji mieliśmy zastępstwo z tym samym nauczycielem,
którego wczoraj uderzyłam w nos.
-O witam.
Dzisiaj panienka już mnie nie uderzy?
-Jeśli nie
będzie takiej potrzeby. – odpowiedziałam grzecznie, chociaż za to pytanie już
miałam ochotę mu przyłożyć.
-To
dobrze. A teraz usiądź w ławce i się przygotuj do lekcji.
Wszystkie
lekcje minęły bardzo szybko, gdy tylko wyszłam przed szkołę Sooyong mnie
złapała.
-Miałaś mi
opowiedzieć o co się wściekłaś na swojego eks.
-Wczoraj
dowiedziałam się, ze jest z moją najlepszą przyjaciółką.
-Ciągle
coś do niego czujesz?
-Nawet nie
o to chodzi. Bo my zerwaliśmy miesiąc temu jak się tutaj przeprowadziłam a ja
się dowiaduje, że oni są razem już 8 miesięcy. No wybacz ale o to, to można się
wnerwić.
-Uaa. Masz
racje. Patrz to nie twój ‘’przyjaciel’’? – przerwała i wskazała chłopaka, który
opiera się o murek przy bramie i patrzy w stronę wejścia do szkoły.
-Może i
on. – pauza- Tak to on, zapomniałam, że się z nim umówiłam. Muszę iść. Pa
-Pa^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~
Tą częścią się żegnam bo nie będzie mnie przez jakiś czas. Mam nadzieje, że za bardzo smutni to nie będziecie :P
No to papa :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz