sobota, 19 kwietnia 2014

Big Bang cz. X

Wena weną a lenistwo lenistwem xD
^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~


Odeszłam od dziewczyny i podeszłam do chłopaka a on uśmiechną się promiennie.
-Hey. Nie czekasz długo? – zapytałam i cmoknęłam go w policzek, który nadstawił.
-Nie. Jakieś 10-15 minut. Mam dla ciebie niespodziankę. Jest za murem. – powiedział lider a w jego oczach zobaczyłam jakieś iskierki.
Wyjrzeliśmy zza muru i o mało nie dostałam palpitacji serca. Za murem stała reszta BB. Przywitałam się z każdym po kolei.
-Co wy tu robicie? Piosenki same się nie napiszą.- Kwon słysząc, że znowu go zacytowałam wybuchł nie pohamowanym śmiechem , ja mu zawtórowałam a reszta patrzyła się na nas jakbyśmy byli chorzy na umyśle.
-JiYong powiedział wczoraj, że się umówiliście wiec się wprosiliśmy. Chyba nie masz nic przeciwko? – zapytał Seung Hyun.
-Jasne, ze nie mam tylko musimy iść do mnie bo chce się przebrać. Nie mam zamiaru paradować w mundurku cały dzień.
-No ok. To chodźmy. – powiedział Lee.
Skierowaliśmy się w stronę parku przez który idzie się do mojego domu. Cały czas śmieliśmy się i żartowaliśmy kiedy pod samym domem przypomniałam sobie, że są w nim ‘’zdrajcy’’. Weszliśmy do środka i poprowadziłam chłopaków do salony.
-Chcecie coś do picia? – zapytałam
-Nie dzięki, Tylko szybko się przebierz i idziemy zaszaleć. – powiedział Daesung i śmiesznie zamachał rękami nad głową.
-No ok. ok.
Wbiegłam po schodach i łupnęłam w Pawła. Spojrzałam na niego spode łba i wyminęłam a kiedy chciałam wejść do pokoju złapał mnie za rękę.
-Zostaw mnie bo oberwiesz. – zagroziłam
-Jak długo będziesz jeszcze się na mnie gniewać?
-No nie wiem. Tak jakoś do usranej śmierci! – krzyknęłam i wyrwałam rękę. – Mogłeś wcześniej ze mną zerwać. Czemu tego nie zrobiłeś?
-Bo zależało mi na tobie.
-Ale przecież ‘’byłam nudna’’.
-No tak ale…
-Nie wysilaj się. – powiedziałam i weszłam do pokoju.
Rzuciłam torbę na łóżko i podeszłam do szafy. Wyjęłam z niej czarne rurki, białą bokserkę i fioletową bluzę z kapturem a do tego białe adidasy. Do kieszeni wsadziłam telefon, kasę i wyszłam. Kiedy zeszłam na dół nie widziałam chłopaków w salonie ale za to drzwi do ogrodu były otwarte. Na zewnątrz chłopaki grali w siatkówkę. Lider siedział na huśtawce. Podeszłam do chłopaka od tyłu i zasłoniłam mu oczy.
-Zgadnij kto?
-Najfajniejsza osoba, którą poznałem wczoraj.- powiedział i musiał się uśmiechnąć bo poczułam.
-Dobry jesteś. To idziemy?
-Jasne. Chłopaki idziemy.
-Żarcie!!! – krzyknął Kang, a my buchnęliśmy śmiechem.
W salonie spotkaliśmy obściskujących się Pawła i Karolinę.
-Moglibyście przynajmniej oszczędzić wszystkim tego widoku. – powiedziałam i skrzywiłam się z obrzydzeniem.
-Jakoś ci to nie przeszkadzało jak sama tak ze mną robiłaś. – odgryzł się chłopak.
-Jasne fajnie, ale my nie robiliśmy tego przy ludziach.
-I tak już wychodzisz, więc co to za różnica?
-A może będziemy tu siedzieć? Mój dom więc mam prawo robić w nim co chce. Mogę nawet pieprzyć się z nimi wszystkimi na środku salonu i ch*j wam do tego. – powiedziałam i wskazałam na chłopaków.
-Może i ch*j ale chętnie bym na to popatrzył.
-Jesteś obleśny.- skwitowałam jego osobę, wzięłam JiYonga i Seungriego pod ręce i wyszliśmy.
Nie miałam pojęcia gdzie chłopaki chcą iść, więc też nic nie mówiłam i nie przysłuchiwałam się ich rozmowie tylko pogrążyłam się w myślach. Po jakimś czasie chłopaki stanęli.
-Czy ty nas w ogóle słuchasz? – zapytał Kwon.
-Tak… nie… przepraszam myślałam o czymś innym.
-Aha. No niech będzie. Pytałem z kim chcesz być w drużynie?
-A do czego? Gramy w coś?
-Tak w kręgle.
-A kto jest najsłabszy?
- T.O.P i Taeyang. – powiedział chłopak z wyższością i uśmiechną się cwanie.
-No to jestem z nimi.
-Nie chcesz wygrać?
-Oj dziecko, dziecko. Pytanie czy ty chcesz przegrać. Mam średnia 287.
-A to dobrze?
-To bardzo dobrze. – odpowiedział Dong.
-No dobra, to gramy.
Weszliśmy do kręgielni a Choi i Kwon poszli wynająć tor.
-Jeśli jesteś taka dobra w kręgle to może ty sama przeciwko nam? – zaproponował Lee.
-O nie. Tym razem chcemy wam skopać tyłki. – odpowiedział Dong i objął mnie w pasie a ja się tylko uśmiechnęłam.
-No niech ci będzie, tylko żebyś tym razem nie płakał i się wściekał, że znowu przegrałeś. – odgryzł się Lee.
-O to się nie bój skarbie, tym razem nie przegra. – odpowiedziałam chłopakowi z uśmiechem.
Po chwili przyszli Kwon i Choi.
-Ok., te dwa tory są nasze. Ustaliliście już to z kim jest w drużynie?
-Tak, ja jestem z Lidką i Choi’em. – odpowiedział szybko Dong jak tylko Lee otwierał usta, zaśmiałam się.
-No niech będzie.- powiedział wyraźnie zły chłopak.
-Wiec wychodzi na to, że ja jestem z tobą panda i z Dae. Ej, ale gdzie on jest?
-Coś mi się wydaje, że zaraz wróci z jedzeniem. – odpowiedział T.O.P.
Miał racje, nie minęło 5 minut a chłopak wrócił z górą jedzenia i picia.
-Ty chyba serio jesteś głodny? – zapytałam chłopaka
-No tak troszkę, ale to dla nas wszystkich. Chyba nie za mało wziąłem, co? – przestraszył się chłopak i jednocześnie zrobił taką strasznie śmieszną minę.
-No coś ty. – powiedziałam i zaczęłam się z niego śmiać.
-A już się martwiłem. To z kim jestem w drużynie?
-Z Kwonem i Lee’em.
-Ty chcesz przegrać?
-Ona ma średnią 287. – powiedział Choi. – Jakbyś nie uciekł po jedzenie to byś słyszał.
-Ejjjj… Ale ja nie chcę przegrać.
-Hahaha, nie przesadzaj, dam wam fory.
- No dobra, a żeby było jeszcze ciekawiej to załóżmy się o coś.
-O co?
-Już wiem. - krzyknął JiYong- Przegrana drużyna będzie musiała, przebrać się za dziewczyny, ewentualnie chłopaka - zwrócił się do mnie- i chodzić przez godzinę po centrum handlowym z tabliczką "FREE HUG". Co wy na to?
-Wchodzę w to? - uśmiechnęłam się cwanie i podałam chłopakowi rękę. Momentalnie poczułam jak ktoś ciągnie mnie do tyłu. Był to Seung Hyun.
-Co jak co, ale oni dobrze wyglądają jako dziewczyny. O sobie tego powiedzieć tego nie mogę.
-Nie martw się. będzie dobrze- uśmiechnęłam się do chłopaka. 
Chwilę później zaczęła się emocjonująca gra.

1 komentarz:

  1. Boże, ryknęłam śmiechem jak doczytałam się, zacytuję ~ "-No nie wiem. Tak jakoś do usranej śmierci!". Nie wiem czemu, doprawdy. Ale okrutnie mnie to rozbawiło. XD a ten zakład... Jeny. Aż się boję o och zdrowie psychiczne. XD o swoje własne w sumie też się niepokoję. XD jesteś szalona Yodong. Chociaż nie powiem... Kusi mnie widok Bangów w sukienkach. XD

    OdpowiedzUsuń