http://24.media.tumblr.com/cb33212ccde02618954e2380b7fdda81/tumblr_mk2129iYyr1s86tsao1_400.gif
^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~
Na dworze wiał przyjemny wiatr. Poszłam z powrotem do parku i usiadłam na ławce w pobliżu stawu. Wspomnienie, o którym starałam się zapomnieć wróciło ze zdwojoną siłą.
RETROSPEKCJA
-Mamo, dlaczego płaczesz? Co się
stało?
-Nic kochanie. – powiedziała kobieta
szlochając głośno.
-Zostaw ją, ma za swoje. – powiedział
ojciec.
-Co jej zrobiłeś?
-Okłamała mnie to dostała. Mówiła, że
nie ruszała pilota od telewizora.
-Tylko dlatego ją uderzyłeś?
-Zamknij się smarkulo. To ja tu rządze
nie wy. Macie się odnosić do mnie z szacunkiem.
-Na szacunek trzeba sobie zasłużyć.
Oczy ojca pociemniały i jak w jakimś
amoku zaczął bić 14-sto letnia
dziewczynkę gdzie tylko się dało. Kobieta próbowała ją osłonić własnym ciałem,
ale została pchnięta na szafkę i się osunęła na podłogę.
-MAMO!!!
Dziewczynka próbowała podejść do mamy,
ale została szarpnięta za włosy i odrzucona na drugi koniec salonu. Uderzyła głową o
szklany stolik i również straciła przytomność.
KONIEC RETROSPEKCJI
Scenka mignęła mi przed oczami tak
szybko jak wtedy kiedy to się działo. Podwinęłam kolana pod brodę i zaczęłam
płakać. Astra położyła się pod ławką i czekała spokojnie na powrót do domu.
-Zapomniałaś telefonu.
Podniosłam głowę i zobaczyłam nade mną
stojącego Lee’ego z wyciągniętym w moją stronę telefonem.
-Dzięki. – powiedziałam i wzięłam od
niego urządzenie. Chłopak usiadł obok mnie i patrząc na staw powiedział.
-Wiesz. Kwon nie przyprowadził do tej
pory ani jednej dziewczyny do domu. – teraz odwrócił głowę w
moją stronę i spojrzał na mnie.- Widać, że bardzo mu się spodobałaś.
-Przecież mnie w ogóle nie zna.
Spotkaliśmy się może jakieś 2-3 godziny temu.
-On jest chłopakiem bardzo porywczym.
Tyle razy się zakochiwał bez wzajemności, że jak głupi szuka szczęścia. Może
teraz mu się uda. Jak sadzisz?
-No ale chyba nie ze mną?
-Czemu nie? Jesteś dokładnie w jego
typie.
-Ale mi się podoba zupełnie kto inny.
I wcale nie mieszka w Polsce.
-Mogę wiedzieć kto? Jak nie chcesz to
nie mów.
-Ty mi się podobasz.- chwila ciszy. –
Muszę już iść.- wstałam z ławki. Astra też się podniosła i zaczęła szarpać mnie
w stronę domu. Chłopak też się podniósł i złapał mnie za rękę zmuszając bym na
niego spojrzała.
-Szczerze mówią to jestem w szoku, że
akurat ja. Każda dziewczyna wybiera albo Kwon'a albo Choi’ego, czasami zdarza
się taż Dong, ale nie ja. Schlebia mi to. – uśmiechną się nawet słodziej niż JiYong.- W telefonie zapisaliśmy ci nasze numery. Zadzwoń czasem. – powiedział i
cmoknął mnie w policzek, po czym odwrócił się i poszedł w stronę swojego domu.
Ja też się odwróciła i poszłam do swojego domu.
^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~
Wiem, że bardzo krótkie ale nie wiec do pisać... Jedno jest pewne, akcja na pewno się rozkręci ^_^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz