Wiecie czego nie lubię?... Jak komputer sam wylogowuje mi się z bloga bo nie pamiętam hasła ;// Ale już jest dobrze ^^
Tak na wstępie baaaaaaardzo chcę podziękować mojej Yushi Unnie (jej blog: http://kpop-yaoistory.blogspot.com/ ) ~taka mała reklama ^u^~ za to, że poganiała mnie z przypomnieniem sobie hasła ~ dla mojego mózgu to nie jest takie łatwe Unnie ~ ;PP
No dobra na razie to koniec ^^
Miłego czytania i oczywiście proszę o komentarze ^^
p.s. będę też inaczej zapisywać tytuły postów bo i tak nie wiem ile będzie części xD
^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~
-Masz ładny głos.
Zdjęłam słuchawki i odpowiedziałam.
-Dzięki. – Dopiero teraz zdałam sobie
sprawę z tego, ze to ten chłopak, który się do mnie odwrócił. – Przepraszam, że
patrzyłam się na was tak chamsko.
-Nic się nie stało.- powiedział i
uśmiechnął się, a mi aż z wrażenia zakręciło się w głowie. – A ty nie powinnaś
być teraz w szkole?
-No w tym jest mały problem. –
sięgnęłam po kartkę, którą dostałam od dyrektora i podałam chłopakowi. Ten
wziął ją i zaczął czytać. Gdy skończył zaczął się śmiać.
-Ostro, ale żeby aż oddać
nauczycielowi?
-Ostrzegałam go.
-Nie jesteś Koreanką?
-Nie, jestem Polką.
-Wow, w takim razie świetnie mówisz po
koreańsku. Masz tu rodzinę?
-Nie, mam tu parę ulubionych zespołów.
-Aha. A właśnie jestem JiYong. – Mówiąc
to podał mi rękę.
-Lidka. – odpowiedziałam i
zadzwonił mi telefon. Na dzwonku miałam Thelme Aoyame ft. Taeyang – Fall In Love.
-Przepraszam muszę to odebrać. –
Chłopak w odpowiedzi się uśmiechnął.
ROZMOWA TELEFONICZNA
-Tak?
-Gdzie jesteś? Dyrektor do mnie
dzwonił. Mówiłam ci, że są kary cielesne i że masz uważać, ale żeby oddać
nauczycielowi?!! – moja kochana mamusia nie mogła się chyba powstrzymać i darła
się w niebo głosy.
-Wiem, że mówiłaś ale nie musisz się
tak drzeć.
-Dobrze, wiem, powinnam ostrzec ich
jaki masz temperament. Za ile będziesz w domu?
-Nie wiem, jestem w parku przy szkole.
-Dobrze bądź za jakieś 10-15 minut bo
Astra przekopała cały ogródek a ja właśnie go porządkuje, trzeba z nią wyjść.
-Dobrze już wracam. Pa
-Pa
KONIEC ROZMOWY TELEFONICZNEJ
-Przepraszam, ale musze już wracać.
Muszę wyjść z psem.
-Też masz psa? A jaką rasę?
-Husky. Ma na imię Astra i jest
jeszcze szczeniakiem, zabrałam ją z Polski. Zaraz, zaraz też masz psa?
-Tak to ten biszkoptowy. Ma na imię
Gaho. A gdzie mieszkasz, mógłbym cię odprowadzić.
-Parę ulic dalej. Jeśli chcesz to nie
mam nic przeciwko temu, a twoi znajomi nie będą mieć nic przeciwko?
-Nie, chyba nie, ale na pewno się nie
obrażą. Poczekaj tylko pójdę po Gaho.
-Ok.
Chłopak podszedł do znajomych i coś
zaczął mówić i wziął psa na smycz. Chwile jeszcze pogadali, ale taką naprawdę
krótką i podszedł do mnie z psiakiem. A ja jak na Polkę przystało zaczęłam
mówić do niego przesłodzonym głosem, ale po polsku.
-Jaki śliczny jestem, taki słitaśny
duży fąfelek. – kucnęłam i zaczęłam go głaskać.
-Co ty przed chwilą powiedziałaś?
-A przepraszam, zawsze tak mam jak
widzę jakiegoś słodkiego zwierzaka, mówię po polsku i przesłodzenie.
-Aha, a co powiedziałaś, śmiesznie to
zabrzmiało.
-Że jest słodki i śliczny.
-Zgadzam się i ma to po właścicielu.-
powiedział chłopak i znowu słodko się uśmiechną.
-Musisz to robić?
-A co ja takiego robię?
-Uśmiechasz się tak, że czuje motyle w
brzuchu.
Na te słowa Kwon znowu się uśmiechną
tym razem odsłaniając rząd prostych, białych zębów. Na co ja odpowiedziałam mu kuksańcem.
Przez cała drogę, która trwała jakieś 15 minut, śmieliśmy się i rozmawialiśmy.
NO HELOOOŁ! Brawo dla mojej kochanej Yodong za trzeci rozdział. Myślałam, że zgniję czekając na niego ;__; Ale na szczęście wstawiłaś, z czego niezmiernie się cieszę myszo! ♥ Jenak nie umrę. XD
OdpowiedzUsuńCo do treści...hm...troszkę dużo powtórzeń masz, popracuj nad tym ^^ i tym mając tyle dialogów,powinnaś też zadbać o bardziej rozbudowane opisy. Ale ogólnie fabuła fajna ♥
PS:Pamiętaj, że cię kocham tak strasznie baaaardzo mocno! :3
No Unnie pisałam to pare lat temu ;__; ale się poprawię ^^ obiecuję ^^
OdpowiedzUsuń