Zwłoka?? Wiem baaaardzo długa, ale nie pamiętałam hasła do bloga xDDD przepraszam ^w^
^^~~^^~~^^~~^^~~
-Kochanie wstawaj bo się spóźnisz do
szkoły.
-Już wstaje.
Wstałam i poszłam do łazienki aby się
trochę ogarnąć, wróciłam do pokoju i ubrałam się w mundurek. Bałam się
pierwszego dnia w nowej szkole. Właśnie się przeprowadziłam z mamą do Seulu w
Korei Południowej. Idę do szkoły muzycznej, ponieważ moja mama twierdzi, że mam
świetny głos. Nie za bardzo się z nią zgadzam ale kocham śpiewać, to moja
pasja.
-Dobrze, że już się ubrałaś, schodź na
śniadanie.
10 minut później.
-Mamo boje się, czemu musiałyśmy
przeprowadzać się aż tu. Nie wystarczyłoby przeprowadzić się do innego miasta?
-Dobrze wiesz skarbie, że twój ojciec
i tak by nas odszukał, a tutaj nie ma szans. Po 1. Nie zna języka, po 2. Nie
sadzi, że mogłybyśmy się przeprowadzić, aż tutaj.
-A po 3?
-Kto powiedział, że zawsze musi być po
3? Zbieraj się już bo się spóźnisz, a tego chyba byś nie chciała z nowej
szkole. A i nie narozrabiaj za bardzo. I pamiętaj, że w tych szkołach używa się
kar cielesnych co oznacza, że będziesz musiała być przygotowana do każdej lekcji.
-Wiem mamo. Dobra idę bo jeszcze coś
powiesz.
-Pa
słoneczko.
Czarna brama a nad nią napis „NIE
UCZYSZ SIĘ DLA KOGOŚ LECZ DLA ŻYCIA” . No pięknie, czyli wychodzi na to, że to
jest jakiś zakład karny, w którym tylko przy okazji się uczysz.
-Uważaj jak chodzisz łamago.
Jakaś tleniona blondynka uderzyła mnie
z barka i poszła dalej.
-To jest Lee Hi. – powiedziała
jakaś szczupła dziewczyna o włosach koloru hebanu i wyglądzie chochlika. – Jestem Sooyong. – powiedziała podając mi rękę.
-Jestem Lidka.
-Nie jesteś stąd, prawda?
-Nie, jestem Polką.
-A Europa. Zawsze chciałam tam
pojechać, ale moi rodzice się nie zgadzają. Uprzedzając twoje pytanie, nie mam
pojęcia dlaczego. Jak na kogoś z europy świetnie mówisz po Koreańsku.
-Dziękuje, umiem też po: angielsku,
francusku, niemiecku, włosku, hiszpańsku i rosyjsku.
-A ja ledwie po angielsku. Jak chcesz
to mogę cie oprowadzić po szkole.
-Chętnie przynajmniej teraz będę kogoś
znała.
Zaczęłam tak więc zwiedzać szkołę z
przewodnikiem. Szłyśmy po tych wszystkich korytarzach a Sooyong opowiadała mi
historie szkoły.
-Tutaj chodzą wszyscy, którzy chcą być
piosenkarzami. Tą szkołę skończyło:Big Bang, Super
Junior, SHINee i jeszcze kilka innych osób. A teraz są sławami. Też chciałabym być taka jak oni.
-Przecież możesz.
-Wiem, ale jestem leniwa.
Rozległ się dzwonek.
-Gdzie masz pierwsza lekcje?
-W 295.
-To tak samo jak ja. Musimy się
spieszyć, nie chce dostać znowu.
Weszłyśmy na lekcje chwile zaraz po
tym jak drzwi się zamknęły.
-Sooyong i nowa koleżanka pod tablice
.- wrzasnął nauczyciel.
-Wiedziałam, ze tak będzie. Teraz
dostaniemy. – szepnęła do mnie przestraszona dziewczyna. Po jej słowach dostała
parę razy wskaźnikiem po udach i poszła na swoje miejsce ze łzami w oczach.
-A teraz nowa koleżanka. Powinnaś
wiedzieć, ze do mnie na lekcje się nie spóźnia. Może w Polsce robiłaś w szkole
co ci się podoba, ale tutaj jest dyscyplina i porządek. A teraz się odwróć do
tablicy.
-Nie.
-Coś ty powiedziała?! Natychmiast się
odwróć.
-Nie, i ostrzegam, ze jeśli mnie pan
dotknie to panu oddam.
Po tych słowach dostałam od
nauczyciela z liścia w twarz.
-Ostrzegałam.- i oddałam nauczycielowi
z pięści w nos, a on złapał się na złamany nos.
-NATYCHMIAST DO DYREKTORA!!!!!!!!
Wzięłam swoje rzeczy i wyszłam do
gabinetu, który wskazała mi bardzo miła pani sprzątająca, która ze współczuciem
patrzyła się na mój czerwony policzek.
-Proszę.-Otworzyłam drzwi i weszłam do
gabinetu, w którym siedział tęgi mężczyzna.- Co cię do mnie sprowadza?
-Nauczyciel mnie uderzył a ja mu
oddałam.
-Jak to? Przecież nauczycieli nie
wolno bić.
-Ale ja się wychowałam w innej
kulturze więc oddałam mu.
-Nie miałaś prawa.
-Wiem. Przepraszam.
-Wiesz o tym, że jeszcze dwa razy do
mnie przyjdziesz za jakieś przewinienie i za trzecim wylatujesz stad?
-Tak wiem.
-Usiądź napisze ci karteczkę która
twoja mama musi na jutro podpisać, a dzisiaj możesz wracać do domu. Nie chce
abyś już dzisiaj wyleciała za bójki z nauczycielami. Zawsze pokładam nadzieje w
nowych uczniach, a ty jesteś jeszcze obcokrajowcem wiec już w ogóle mam
nadzieje, że będziesz kimś.- mówiąc to pisał kartkę dla mamy. – Proszę.
Wzięłam kartkę od dyrektora i wyszłam
ze szkoły. Na zewnątrz zaczęło świecić słonce więc postanowiłam się przejść do
parku, który był nie daleko szkoły. Usiadłam na ławce, wyjęłam iPoda i zaczęłam
słuchać muzyki. W parku bawiło się lub spacerowało dużo ludzi. Moją uwagę
przykuło pięciu chłopaków z dwoma psami, z tego co widziałam rasy Sharpey i
Boston Boxer. Przyglądałam im się. W pewnym momencie jeden z nich się odwrócił
i spojrzał na mnie, a ja jak to tchórz odwróciłam szybko głowę w innym kierunku
a chwile później usłyszałam głośne śmiechy.
„No pięknie, wyszłam na idiotkę – pomyślałam,
więc postanowiłam wyjąć książkę aby już nie patrzeć się na nich tak bez sensu.
Akurat w iPodzie zaczęła lecieć piosenka Ailee- Heaven, która
zaczęłam sobie po cichu śpiewać. Kiedy piosenka się skończyła usłyszałam czyjś
głos.
^^~~^^~~^^~~^^~~
Mimo, ze pisałam to kilka lat temu to powprowadzałam kilka zmian tak jak, Ailee, która dopiero teraz miała debiut (chodzi o rok) ;ppp