poniedziałek, 21 kwietnia 2014

BTS cz.1

Postanowiłam zacząć pisać kolejne opowiadanie, co tam ze mam dosłownie milion pomysłów na FF, nigdy nie wiem jak rozpocząć, ale teraz jest dobrze, udało się xDDDD Na początek przedstawienie postaci, bo może być trochę pogmatwanie xD

^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~




                                                                 Postaci:


Mariko - normalna nastolatka, w połowie Polka w połowie Koreanka, imię dostała po prababci ze strony ojca, która była japonką. Rok szkolny była w Polsce, na wszystkie wolne dni typu święta i wakacje jeździła z mamą do Korei. Ojciec zostawił ją i matkę gdy Mariko miała 5 lat. W ostatnie Święta Bożego Narodzenia miały wypadek, jej mama zmarła, od tej pory mieszka ze swoją „siostrą”, Sabiną (jej młodszą siostrą-dostała imię po mamie Mariko) i ich mamą, która jednocześnie była najlepszą przyjaciółką mamy dziewczyny. Po wypadku dziewczyna zamknęła się w sobie i nie rozmawiała z nikim przez parę miesięcy, pod koniec roku szkolnego Jieun i HyunhSeok zdołali przebić się przez mur jaki wokół siebie postawiła.  Od tamtej pory Mariko znowu stała się pełną życia nastolatką, chętną do pomocy i gotową zrobić dla przyjaciół wszystko.





Jieun - przyjaciółka Mariko jednak woli jak mówi się na nią „jej siostrą”. Znają się praktycznie od urodzenia. Zrobiłaby dla przyjaciółki wszystko bez chwili wahania. W marcu urodziła jej się siostra, razem z mama wpadły na pomysł aby dostała imię po mamie Mariko.  Od trzech lat ma chłopaka – Hyun Mo – starszego o dwa lata, ale jej to nie przeszkadza





HyunhSeok - przyjaciel Mariko i Jieun, znają się od jakichś 7 lat kiedy rodzina chłopaka wprowadziła się obok Jieun’y. Na zabój zakochany w Mariko, ale nie wie jak jej o tym powiedzieć, bo nie chce zniszczyć ich przyjaźni. Jest popularny i pożądany przez dziewczyny w szkole, chodzi do klasy z Jieun i Mariko.





Hoseok (J-hope) – również popularny w szkole, ma swoją grupę zwaną BTS z którą śpiewa i tańczy na różnych występach i festiwalach szkolnych. Przebojowość to jego drugie imię.





BTS- Bangtan Boys, w  którego skład wchodzą Jin, Suga, Rap Monster, V, Jimin, Jungkook i oczywiście J-hope. (kto zna ten zna xD ) 





Hyun Mo - chłopak Jieun, kocha ją do szaleństwa, jest zazdrosny o to ile czasu spędza ona z Mariko, jednak rozumie w jakiej sytuacji znalazła się dziewczyna, więc nic nie mówi i wspiera obie jak tylko może.


^^~~^^~~^^~~
To na tyle, mam nadzieje, ze postacie się podobają :)
Wkrótce pojawi się pierwsza część :D

sobota, 19 kwietnia 2014

Big Bang cz. X

Wena weną a lenistwo lenistwem xD
^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~


Odeszłam od dziewczyny i podeszłam do chłopaka a on uśmiechną się promiennie.
-Hey. Nie czekasz długo? – zapytałam i cmoknęłam go w policzek, który nadstawił.
-Nie. Jakieś 10-15 minut. Mam dla ciebie niespodziankę. Jest za murem. – powiedział lider a w jego oczach zobaczyłam jakieś iskierki.
Wyjrzeliśmy zza muru i o mało nie dostałam palpitacji serca. Za murem stała reszta BB. Przywitałam się z każdym po kolei.
-Co wy tu robicie? Piosenki same się nie napiszą.- Kwon słysząc, że znowu go zacytowałam wybuchł nie pohamowanym śmiechem , ja mu zawtórowałam a reszta patrzyła się na nas jakbyśmy byli chorzy na umyśle.
-JiYong powiedział wczoraj, że się umówiliście wiec się wprosiliśmy. Chyba nie masz nic przeciwko? – zapytał Seung Hyun.
-Jasne, ze nie mam tylko musimy iść do mnie bo chce się przebrać. Nie mam zamiaru paradować w mundurku cały dzień.
-No ok. To chodźmy. – powiedział Lee.
Skierowaliśmy się w stronę parku przez który idzie się do mojego domu. Cały czas śmieliśmy się i żartowaliśmy kiedy pod samym domem przypomniałam sobie, że są w nim ‘’zdrajcy’’. Weszliśmy do środka i poprowadziłam chłopaków do salony.
-Chcecie coś do picia? – zapytałam
-Nie dzięki, Tylko szybko się przebierz i idziemy zaszaleć. – powiedział Daesung i śmiesznie zamachał rękami nad głową.
-No ok. ok.
Wbiegłam po schodach i łupnęłam w Pawła. Spojrzałam na niego spode łba i wyminęłam a kiedy chciałam wejść do pokoju złapał mnie za rękę.
-Zostaw mnie bo oberwiesz. – zagroziłam
-Jak długo będziesz jeszcze się na mnie gniewać?
-No nie wiem. Tak jakoś do usranej śmierci! – krzyknęłam i wyrwałam rękę. – Mogłeś wcześniej ze mną zerwać. Czemu tego nie zrobiłeś?
-Bo zależało mi na tobie.
-Ale przecież ‘’byłam nudna’’.
-No tak ale…
-Nie wysilaj się. – powiedziałam i weszłam do pokoju.
Rzuciłam torbę na łóżko i podeszłam do szafy. Wyjęłam z niej czarne rurki, białą bokserkę i fioletową bluzę z kapturem a do tego białe adidasy. Do kieszeni wsadziłam telefon, kasę i wyszłam. Kiedy zeszłam na dół nie widziałam chłopaków w salonie ale za to drzwi do ogrodu były otwarte. Na zewnątrz chłopaki grali w siatkówkę. Lider siedział na huśtawce. Podeszłam do chłopaka od tyłu i zasłoniłam mu oczy.
-Zgadnij kto?
-Najfajniejsza osoba, którą poznałem wczoraj.- powiedział i musiał się uśmiechnąć bo poczułam.
-Dobry jesteś. To idziemy?
-Jasne. Chłopaki idziemy.
-Żarcie!!! – krzyknął Kang, a my buchnęliśmy śmiechem.
W salonie spotkaliśmy obściskujących się Pawła i Karolinę.
-Moglibyście przynajmniej oszczędzić wszystkim tego widoku. – powiedziałam i skrzywiłam się z obrzydzeniem.
-Jakoś ci to nie przeszkadzało jak sama tak ze mną robiłaś. – odgryzł się chłopak.
-Jasne fajnie, ale my nie robiliśmy tego przy ludziach.
-I tak już wychodzisz, więc co to za różnica?
-A może będziemy tu siedzieć? Mój dom więc mam prawo robić w nim co chce. Mogę nawet pieprzyć się z nimi wszystkimi na środku salonu i ch*j wam do tego. – powiedziałam i wskazałam na chłopaków.
-Może i ch*j ale chętnie bym na to popatrzył.
-Jesteś obleśny.- skwitowałam jego osobę, wzięłam JiYonga i Seungriego pod ręce i wyszliśmy.
Nie miałam pojęcia gdzie chłopaki chcą iść, więc też nic nie mówiłam i nie przysłuchiwałam się ich rozmowie tylko pogrążyłam się w myślach. Po jakimś czasie chłopaki stanęli.
-Czy ty nas w ogóle słuchasz? – zapytał Kwon.
-Tak… nie… przepraszam myślałam o czymś innym.
-Aha. No niech będzie. Pytałem z kim chcesz być w drużynie?
-A do czego? Gramy w coś?
-Tak w kręgle.
-A kto jest najsłabszy?
- T.O.P i Taeyang. – powiedział chłopak z wyższością i uśmiechną się cwanie.
-No to jestem z nimi.
-Nie chcesz wygrać?
-Oj dziecko, dziecko. Pytanie czy ty chcesz przegrać. Mam średnia 287.
-A to dobrze?
-To bardzo dobrze. – odpowiedział Dong.
-No dobra, to gramy.
Weszliśmy do kręgielni a Choi i Kwon poszli wynająć tor.
-Jeśli jesteś taka dobra w kręgle to może ty sama przeciwko nam? – zaproponował Lee.
-O nie. Tym razem chcemy wam skopać tyłki. – odpowiedział Dong i objął mnie w pasie a ja się tylko uśmiechnęłam.
-No niech ci będzie, tylko żebyś tym razem nie płakał i się wściekał, że znowu przegrałeś. – odgryzł się Lee.
-O to się nie bój skarbie, tym razem nie przegra. – odpowiedziałam chłopakowi z uśmiechem.
Po chwili przyszli Kwon i Choi.
-Ok., te dwa tory są nasze. Ustaliliście już to z kim jest w drużynie?
-Tak, ja jestem z Lidką i Choi’em. – odpowiedział szybko Dong jak tylko Lee otwierał usta, zaśmiałam się.
-No niech będzie.- powiedział wyraźnie zły chłopak.
-Wiec wychodzi na to, że ja jestem z tobą panda i z Dae. Ej, ale gdzie on jest?
-Coś mi się wydaje, że zaraz wróci z jedzeniem. – odpowiedział T.O.P.
Miał racje, nie minęło 5 minut a chłopak wrócił z górą jedzenia i picia.
-Ty chyba serio jesteś głodny? – zapytałam chłopaka
-No tak troszkę, ale to dla nas wszystkich. Chyba nie za mało wziąłem, co? – przestraszył się chłopak i jednocześnie zrobił taką strasznie śmieszną minę.
-No coś ty. – powiedziałam i zaczęłam się z niego śmiać.
-A już się martwiłem. To z kim jestem w drużynie?
-Z Kwonem i Lee’em.
-Ty chcesz przegrać?
-Ona ma średnią 287. – powiedział Choi. – Jakbyś nie uciekł po jedzenie to byś słyszał.
-Ejjjj… Ale ja nie chcę przegrać.
-Hahaha, nie przesadzaj, dam wam fory.
- No dobra, a żeby było jeszcze ciekawiej to załóżmy się o coś.
-O co?
-Już wiem. - krzyknął JiYong- Przegrana drużyna będzie musiała, przebrać się za dziewczyny, ewentualnie chłopaka - zwrócił się do mnie- i chodzić przez godzinę po centrum handlowym z tabliczką "FREE HUG". Co wy na to?
-Wchodzę w to? - uśmiechnęłam się cwanie i podałam chłopakowi rękę. Momentalnie poczułam jak ktoś ciągnie mnie do tyłu. Był to Seung Hyun.
-Co jak co, ale oni dobrze wyglądają jako dziewczyny. O sobie tego powiedzieć tego nie mogę.
-Nie martw się. będzie dobrze- uśmiechnęłam się do chłopaka. 
Chwilę później zaczęła się emocjonująca gra.