^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~
-Hey. Robicie coś?[...] To dobrze, bo przyprowadzę kogoś abyście się poznali. […] Tak, zaraz będziemy. […] Pa.
-Czyli nie mam wyboru?
-Nie. Oni też chcą cie poznać.
-No ok, jakoś muszę to przeżyć.
-Nie będzie tak źle.
-Obyś miał racje.
-Zawsze mam. – powiedział chłopak i
przeszliśmy przez park do ich Bangowego domu. Po 20 minutach spacerkiem byliśmy
pod drzwiami. Kwon wyjął klucze i otworzył drzwi. W środku pachniało świeżymi
cytrusami. Weszliśmy trochę dalej i zdjęliśmy buty. W tym momencie stało się
coś czego się nie spodziewałam. Astra szarpnęła za smycz w rezultacie czego ja
się przewróciłam na Kwon'a i puściłam ją.
-Przepraszam za nią.
-Nic się nie stało. Teraz już wiem, że
lecisz na mnie. – odpowiedział i znowu się szeroko uśmiechnął.
-Ha ha. Chodź, nie chce aby Astra coś
zepsuła. A i nie mów chłopakom, że jestem waszą fanką. Od razu zaczną mnie
oceniać.
-Nie ma sprawy.
Weszliśmy do salonu połączonego z
kuchnią. T.O.P i Taeyang grali na konsoli, Seungri czytał jakąś książkę a
Daesung coś gotował sadząc po zapachu w kuchni. Wszyscy jak na zawołanie
oderwali się od swoich zajęć gdy weszłam za Ji Yong'iem.
-Cześć chłopaki, chciałbym wam
przedstawić Lidkę, dziewczynę z parku i jej psa, który gdzieś tu biega.
-Hej, jak się masz? – powiedział
Taeyang i wstał z dywanu. – Jestem Dong. A twój pies gdzieś tu bawi się z
Bossem. – powiedział i podał mi smycz z obrożą Astry.
-Dzięki. Mam nadzieje, że nie zrobi mu
krzywdy.
-Nie, poradzą sobie.
-Jestem Choi, najseksowniejszy,
najstarszy i najzabawniejszy.
-Lidka. – powiedziałam i podaliśmy
sobie ręce.
-Seungri. A w kuchni jest Kang ale słucha
muzyki więc nie słyszy, że mamy gościa. – chłopak wstał z kanapy i rzucił w
Kanga poduszką.
-Przestań, wszystko słyszę, ale jak
przestane mieszać to się przypali. Cześć.
Podeszłam do chłopaka z kuchni.
-Co gotujesz?
-Eksperymentuje na razie, ale lubię
gotować.
-To tak samo jak ja, mogę ci podać
przepis na genialną zupę-krem czosnkową*.
-Jasne czemu nie.
Znowu telefon zaczął mi dzwonić.
-Chyba zmienię numer.
-Kto tym razem? – zapytał Kwon.
Spojrzałam na ekran. MAMA.
-Moja mama, przecież widziałam się z
nią 40 minut temu. Dobra odbiorę bo będę miała przesrane.
ROZMOWA TELEFONICZNA PO POLSKU
-Co się TYM razem stało?
-Na 7-mym kanale są ci twoi Koreańczycy.
-Wow wreszcie nauczyłaś się, że oni są Koreańczykami. A w ogóle to dziękuje, że mi powiedziałaś ale ja ich widzę na żywo
właśnie.
-Jak to na żywo?
-Chłopak, z którym przyszłam do domu
jest liderem tej że grupy.
-Aha. No to fajnie. Tylko nie wróć na
późno. Kocham cię.
-Ja ciebie też. Pa.
KONIEC ROZMOWY TELEFONICZNEJ
-Coś się stało, teraz byłaś wręcz
miła. – powiedział Kwon.
-Nic się nie stało.
-Aha.
-Kto chcę spróbować mojego dzieła? –
zapytał Kang.
-Ja z wielką chęcią.- powiedziałam a
chłopak podał mi łyżkę. Spróbowałam, ale czegoś mi brakowało. Chłopaki każdy po
kolei próbowali.
-Nie chce wyjść na mądralińska, ale
sadze, że byłby bardziej wyrazisty smak jakbyś dodał trochę tymianku.
-Ok., spróbujmy. – powiedział Azjata i
wsypał trochę tymianku do garnka. Wszyscy znów spróbowali sosu.
-Ej, teraz to mi smakuje. – powiedział
Lee. – Dobra jesteś w te klocki.
-Dzięki. W Polsce moja mama miała własną
restauracje, to się uczyłam od niej. Może wpadniecie kiedyś do nas na kolacje,
ugotuje coś z nią.
-Chętnie, dziękujemy za zaproszenie.
-Opowiedz nam coś o sobie. Np. czemu
wyjechałaś z Polski? – zapytał Choi.
-Ehm… - zamyśliłam się, nie mogłam
powiedzieć im prawdy. – Tu są lepsze szkoły muzyczne.
-Dobra, powiedzmy, ze kupuje ten kit.
-Nie musisz go kupować, ale prawdy też
ci nie powiem. Samo wspomnienie tego za bardzo boli.
-Nam możesz zaufać.
-Ale ja nie chce nikomu ufać, bo się
zawsze zawodzę. Lepiej już pójdę.- wyszłam z kuchni i poszłam do holu.
Założyłam buty i zawołałam psa. Na szczęście od razu przybiegła. Założyłam jej
obróżkę i powiedziałam. – Na prawdę miło było was poznać. Na
razie.
Na dworze wiał przyjemny wiatr.
Poszłam z powrotem do parku i usiadłam na ławce w pobliżu stawu. Wspomnienie, o
którym starałam się zapomnieć wróciło ze zdwojoną siłą.
^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~^^~~
* na prawdę mogę podać przepis na tą zupę jeśli ktoś chcę ^^ tylko od razy ostrzegam, zupa jest bardzo kaloryczna i najlepiej nadaje się na zimowe wieczory kiedy trzeba się rozgrzać ^^