czwartek, 9 sierpnia 2012

Big Bang (1/?)


PROLOG
Wdech, wydech.
Wdech, wydech.
Wdech, wydech.
Jeszcze 5 minut i spełni się moje największe marzenie. Zawsze marzyłam o byciu piosenkarką, teraz to się spełni dzięki tej jednej decyzji. Nie zastanawiałam się wtedy nad odpowiedzią, nie pytałam nikogo o zdanie, ani co się stanie jak się nie uda. A jednak wszystko poszło po mojej myśli. Teraz tworzymy jedną wielką szczęśliwa rodzinkę. Oczywiście, że mamy czasami małe potyczki i sprzeczki, ale mimo wszystko i tak się wspieramy. Mimo różnicy wieku kiedy jesteśmy wszyscy razem zachowujemy się jak dzieci.
-Za 1 minutę wychodzicie. Wszyscy na miejsca. Chłopaki śpiewacie jedną piosenkę, przedstawiacie nową członkinie grupy i śpiewacie razem. Koncert się kończy a wszyscy zapamiętują go na zawsze! – menager prawie nie posikał się ze szczęścia.
Idę na swoje miejsce i czekam. Chłopaki śpiewają swoja piosenkę. Muzyka cichnie, krzyki są głośniejsze i głośniejsze. Czekam. Kwon podchodzi do mnie i podaje mi rękę. Idziemy na scenę.
-Ja nie dam rady, strasznie się boję. Zawale coś.
-Nie bój się, ćwiczyliśmy to setki razy, jesteśmy tam po to aby ci pomóc. Przecież wiesz, że możesz na nas liczyć.
-Wiem, dziękuje. – powiedziałam i cmoknęłam chłopaka w policzek. – No to chodźmy.
-Zuch dziewczyna.
Ręka w rękę zbliżaliśmy się do sceny. Coraz głośniejsze bicie mojego serca zagłuszało krzyki fanów Big Bang.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Nie wiem, co napisać o tej części...
Pisałam to parę lat temu...
HELP ME!!!